Zaufaj mi, jestem architektem ;-)

Nowa oliwa w Superbie.

Kilka miesięcy temu odezwał się do mnie znajomy z branży olejowej.

-Słuchaj stary… Na rynku pojawiła się nowa marka olejowa. Może cię to zainteresuje?

-A kto to? Co to? I skąd?

-Szalony naukowiec ze wschodu. Produkuje szeroką gamę olejów silnikowych i chemii warsztatowej. Oleje produkowane są w Niemczech. Mają własne laboratoria.

Hmmm… Przypomniało mi się kilka części Bonda i szaleni radzieccy naukowcy. Ciekawość mnie zżerała więc odwiedziłem stronę marki Bizol. Stronka fajna, karty charakterystyki łatwo dostępne (to lubię) parametry olejów zacne… No i najważniejsze! Marka niszowa, a to obecnie się doskonale sprzedaje i oleje na bazach PAO, tam gdzie inni stosują Hyrdo Crack. Mnie to jakoś szczególnie nie rusza, ale spróbować warto.

I tak od słowa, do słowa podjąłem decyzję, że zrobię coś czego jeszcze nigdy nie robiłem, ale wszystko w swoi czasie.

Umówiliśmy się w warsztacie, do którego miałem przyjechać Superbem. Stwierdziłem, że on pójdzie na pierwszy ogień. Ma 8 lat i 193 tys. km. przebiegu więc możemy się pokusić o pewien eksperyment i nie chodzi tu o olej. Co prawda ja głosowałem za 0W40, ale koniec końców stanęło na prawilnym 5W30 jaki przewiduje producent auta.

Zanim zabraliśmy się za wymianę oleju zaordynowana została operacja pomiaru ciśnienia sprężania w cylindrach. Przyznam, że bylem niezwykle ciekawy wyniku badania. W silniku 1.8 TSI przeprowadzenie pomiaru jest banalnie proste. Świece są wkręcone pionowo w głowicę, więc dostęp do nich jest doskonały. Po wykręceniu obejrzałem je i stwierdziłem, że są ładnie wypalone i nie zarzucone nagarem. Brawo! Pomiar ciśnienia wykazał, że silnik jest w doskonałej kondycji i na wszystkich cylindrach jest równe 11 barów. Skubany ten silnik… miał paść chwilę po przekroczeniu 100 tys. km. 🙂  

Po pomiarze ciśnienia świece zostały wkręcone na miejsce i… teraz największe zaskoczenie! Wlaliśmy PŁUKANKĘ! Tak, tak… dałem się namówić ;-). Wlaliśmy ją i auto zostało pozostawione na zewnątrz na 20 minut z pracującym silnikiem. Następnie na podnośnik i zlewamy stary olej. Może faktycznie był ciemniejszy? Wlaliśmy nowy olej, zakręciliśmy nowy filtr i po kilku minutach pracy i kolejnych kilku stygnięcia ponownie zostało zmierzone ciśnienie w cylindrach. Nikogo nie powinno dziwić, że minimalnie wzrosło, a na trzecim cylindrze nawet dość zauważalnie.  

Będę szczery, nie zauważyłem żadnych zmian w pracy silnika. Piszę o tym bo często można przeczytać, że komuś po zmianie oleju silnik zaczął ciszej pracować… jeśli tak faktycznie było, to albo olej był już bardzo wyeksploatowany, albo silnik jest w stanie agonalnym. Oczywiście nowy olej początkowo ma wyższą lepkość od tego używanego, ale ona dość szybko na początku eksploatacji spada. Żałuję bo nie rozciąłem filtra oleju, a to mogłoby być ciekawe doświadczenie, ale przy kolejnej wymianie nie odpuszczę. Będę teraz monitorował jak szybko nowy olej ściemnieje. Moim zdaniem nie powinien. No chyba, że jest jeszcze gdzieś jakiś gnój w silniku, który został lekko rozpuszczony przez płukankę i teraz olej go rozpuści całkiem. Badanie ciśnienia wykazało, że układ tłok-pierścienie-cylinder są szczelne więc nie powinno być przedmuchów z cylindrów. Sprawdziłem sobie parametry oleju Bizol Technology 5W30 507 i dużych rozbieżności w stosunku do pozostałych olejów jakie wlewałem do Superba nie widzę. Faktem jest, że ten olej jest oparty na bazie PAO, a moje poprzednie oleje były najczęściej HC, poza Castrolem 0W40. Przy okazji sprawdziłem jakie oleje stosowałem w tym silniku. Najpierw był to olej fabryczny, który wymieniłem dość szybko, bo pierwsze 30 tys.km zrobiłem przed upływem roku. Później był Castrol, następnie Orlen, Liqui Moly, Castrol, ENI i teraz Bizol.

Jak widzicie jeździłem na różnych olejach. Każdy z nich się sprawdził w eksploatacji i nie doprowadził do awarii. jednak teraz przy w sumie niedużym przebiegu, (bo czym jest 200 tys. km.) chcę lać coś co ulży silnikowi w trudnych warunkach miejskiej eksploatacji. Superb nie robi już dużych rocznych przebiegów i głównie jeździ w mieście na niewielkich dystansach.

Please like & share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.